poniedziałek, 27 sierpnia 2018

… i jeszcze Pan rysuje do tego…

Ostatnimi czasy miałem możliwość rozmowy z Panami – nazwijmy ich Pan „X” i Pan „Y”- temat rozmowy dotyczył oczywiście szeroko rozumianej współpracy.
Panu „X” bardzo podobało się to, co mówiłem i "usługi" które próbowałem "sprzedać"... , natomiast Pan „Y” przyszedł wprost z innego spotkania i ewidentnie dało się wyczuć, że moje umiejętności muzyczne i plastyczne nie badzo „współgrają” z jego wyobrażeniem o pracy automatyka- tym samym na chwilę obecną do nawiązania współpracy nie doszło.
W sumie, nie wiem czy powinienem czegoś żałować, ale kilka tematów z powyższej rozmowy nie dawało mi spokoju.
Czy posiadając zawód i wykształcenie ściśle techniczne nie mogę mieć również innych zainteresowań i umiejętności..? Czy może w takiej sytuacji powinienem kogoś za to przeprosić zanim usiądziemy do rozmowy..? Czy może jestem „nieco zdolniejszy” niż ini w mojej branży..?? Szczerze mówiąc, nie sądzę.
To, że potrefię grać na kilku instrumentach i mam uzdolnienia plastyczne (oraz jeszcze kilka innych) samo nie przyszło i nikt mi tego za darmo nie dał. To były całe lata żmudnej nauki i „wkuwania” całymi wieczorami, podczas gdy moi koledzy grali w piłkę na boisku lub próźniej „imprezowali” z piwem pod sklepem. Nie zamierzam nikogo za to przepraszać, ale jeśli takie tematy sa poruszane podczas rozmowy- nie zamierzam niczego ukrywać.
Choć nie powinienem, mam kaca moralnego- nie wiem co myśleć o takich sytuacjach…
Na zdjęciu obok "coś" co powstało kiedy pierwszy raz w życiu wziąłem do ręki farby olejne... wtedy byłem z siebie dumny- teraz widzę, jak dużo muszę się jeszcze nauczć...
I chyba na tym często polega problem- najłatwiej jest stwierdzić, że jak ktoś jest "od wszystkiego" to znaczy, że jest "od niczego"...
Reasumując- przedstawiając siebie jakim naprawdę jestem straciłem możliwość nawiązania współpracy na której mi zależało.
Może po prostu nie była to "moja droga" i "mój czas", ale wiem jedno- większość ludzi która miała okazję ze mną współpracować wie, że daję z siebie 101% jeśli mamy jakiś projekt do zrealizowania.
Całe życie staram się robić to co lubię i być w tym jak najlepszy, ale przedstawianie swojej osoby w świetle swoich umiejętności i zainteresowań nie zawsze wychodzi na dobre... Może trzeba było czegoś nie mówić..? Mój serdeczny przyjaciel zwykł do mnie mawiać: "Nocek, że Ty jeszcze k##wa żyjesz"....
Tylko jak to się ma do tego, że podobno powinniśmy być zawsze uczciwi wobec innych ludzi..?
A może zamiast oceniać innych powinniśmy z większą motywacją pracować nad sobą i swoimi "biblijnymi talentami"..?
Nikt nikomu nic nie daje za darmo- nic... Za każdym tzw. "talentem"  ukryte są godziny i lata kształcenia się i ćwiczeń w kilku kierunkach jednocześnie, co zawsze niesie ze sobą konsekwencje i swoją cenę która trzeba zapłacić- tego jednak na ogół nikt nie widzi, bo i po co...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

… i jeszcze Pan rysuje do tego…

Ostatnimi czasy miałem możliwość rozmowy z Panami – nazwijmy ich Pan „X” i Pan „Y”- temat rozmowy dotyczył oczywiście szeroko rozumianej w...